|
Jednym głosem. Niestety, znów musimy
powrócić do tematu, który ''MIASTO POLSKIE'' od swego
wznowienia stawia jako warunek owocnej działalności organizacji właścicieli
nieruchomości w Polsce. Sprawą tą jest jednomyślność w kwestiach zasadniczych
dotyczących naszych oczekiwań od władz i wymagań w stosunku do instancji, które
tworzą akty dotyczące własności. Rząd i parlament muszą wiedzieć, że mają do
czynienia z organizacjami odpowiedzialnymi, broniącymi interesu środowiska,
które reprezentują. Zastrzegamy, iż nie chodzi tu o monopol tej czy innej
organizacji. Boże broń ! W
demokratycznym państwie, jakim jest Polska, każdy może zebrać grupę osób i
zarejestrować organizację nawet, na wyrost, jako ogólnopolską. Nic w tym złego.
Ale jeśli ta organizacja zamierza wystąpić w sprawie interesującej i inne
organizacje to samo mające w swych statutach, to jej obowiązkiem jest nawiązanie
współpracy i ustalenie metody wspólnego działania. Wiemy dobrze, że władze
bardzo nie lubią jedności i cieszą się z rozbicia według rzymskiej zasady divide et impera -
dziel i rządż ! Zawsze łatwiej sobie poradzić ze środowiskiem rozbitym. Do
dzisiejszego artykułu skłoniło nas niezbyt rozsądne wystąpienie niektórych
przedstawicieli organizacji właścicielskich, którzy głoszą wbrew logice i
zdrowemu rozsądkowi, że przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy
,,o ochronie praw lokatorów..." (mimo rocznych konsultacji naszych
przedstawicieli przy jej tworzeniu) jest gorsza niż rozwiązania dotychczasowe (sic!) (''Rzeczpospolita''- Prawo co dnia z dnia 20-21 listopada 2004) Nie rozumiemy czemu ma to służyć
? Zalecamy zastanowienie się przed formuowaniem
takich kontrowersyjnych opinii nie służących wspólnej
sprawie. Uzgadniajmy stanowiska. Kłóćmy się między sobą. Na zewnątrz jednak
mówmy jednym głosem. R.M.P. |