Czego właściciele oczekują od Sejmu ?

Czego właściciele oczekują od Parlamentu ?

 

Przywrócenia normalności w zakresie prywatnego prawa własności. Nie będzie ono możliwe bez rozwiązań ustawowych. Niestety, próby czynione w ciągu ostatnich 16 lat parlamentaryzmu bądź nigdy nie zostały doprowadzone do końca; jak ustawa reprywatyzacyjna zawetowana przez prezydenta, bądź przynosiły rozwiązania połowiczne; jak w przypadku ustaw dotyczących mieszkalnictwa czy gospodarki nieruchomościami. Na wszystkich tych ustawach ciąży jak zmora widmo PRL-u, kiedy to skutecznie udało się obrzydzić społeczeństwu pojęcie prywatnej własności, co odbija się na stanowisku różnych lewicowych klubów przeprowadzających rozwiązania populistyczne, sprzeczne z rozsądnymi programami gospodarczymi i społecznymi.

Jedynym z takich problemów jest oczekiwana już 16 rok ustawa likwidująca skutki dekretów i ustaw PRL-u.

To, że Polska wraz z Albanią są ostatnimi krajami dawnego bloku socjalistycznego, które nie przeprowadziły zwrotu mienia zawłaszczonego przez państwo, z pewnością nam chluby nie przynosi, ale od samego stwierdzenia nic się nie zmieni. Nowy Parlament będzie musiał do tego problemu powrócić i wreszcie go rozwiązać. Przekonani też jesteśmy, że przy dobrej woli współdziałania z organizacjami rewindykacyjnymi będzie można dojść do kompromisu, który zadowoli obie strony    poszkodowanych właścicieli i ustabilizuje gospodarkę Państwa.

Łączy się z tym sprawa dekretu z 26 października 1945r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st.Warszawy . Mimo iż części właścicieli udało się odzyskać swoje dobra, czeka na to rozwiązanie jeszcze wiele tysięcy osób. Dla rozwiązania tej kwestii  posłużymy się przygotowanym profesjonalnie przez Warszawskie Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości projektem  nowelizacji dekretu z 26 października 1945r., który przewiduje na początek, wyznaczenie nowego terminu na składanie wniosków o własność nieruchomości. Projekt ten jest gotowy.

Zdecydowanej nowelizacji winna zostać poddana ustawa o ochronie praw lokatorów, która  utrzymuje rozwiązania niezgodne zarówno z obowiązującym w Unii Europejskiej prawem, jak i ze zdrowym rozsądkiem. Nie można bowiem na dłuższą metę utrzymywać enklawy nie podlegającej gospodarce rynkowej. Czynsz za wynajmowanie lokalu, jak każde zobowiązanie cywilno-prawne, powinien podlegać powszechnym regulacjom prawnym.

Kurczowe trzymanie się przez państwo wprowadzonej w PRL zasady dzierżawy wieczystej, by ziemia pozostała nadal, czy to w rękach Państwa czy samorządów, winno się zakończyć.  Własność to własność, a nie ,,wieczysta’’ dzierżawa.

Wielomilionowa rzesza właścicieli nieruchomości, a więc ludzi, którzy ciężką pracą własną, lub swych przodków doszli do własności, musi znaleźć poparcie i zrozumienie w Parlamencie.

Nie możemy być nadal traktowani jak ,,wrogowie klasowi’’, co miało miejsce w doktrynie komunistycznej. Podatki wnoszone przez właścicieli do wspólnej kasy to przecież spory procent budżetu.

Uznajemy konieczność wprowadzenia w Polsce (jak to ma miejsce w innych krajach) podatku ,,ad valorem’’ (katastralnego) który zastąpi dotychczasowe. Nie można jednak straszyć właścicieli i zniechęcać ich jego nierozsądną wysokością. Rolą przyszłego Sejmu jest  rozsądne ustalenie jego wysokości.

Wierzymy, że nowy Parlament okaże duże zrozumienie dla naszych spraw, które są sprawami całego kraju. Wiemy, iż solidarność, jedność i zdecydowanie w poparciu naszego własnego kandydata są naszą nadzieją na sukces.

Nasz kandydat  to aktywny działacz naszej organizacji, wieloletnia wiceprezes, Pani inż. Barbara Danuta Grzybowska-Kabańska – kobieta wykształcona i kompetentna, to osoba która godnie, uczciwie i z wielką znajomością rzeczy będzie reprezentowała całą rzeszę właścicieli nieruchomości warszawskich. Jej wieloletnie doświadczenie zdobyte w naszej walce o poszanowanie prawa własności, o uwolnienie tzw. ,,czynszów’’ oraz o zwrot zagrabionych w okresie PRL nieruchomości – gwarantuje nam wszystkim regulację tych spraw, zgodnie z konstytucją i prawem europejskim.

Wszystko, czego oczekujemy od Parlamentu spocznie w rękach naszego  w nim przedstawiciela.

Leży to w naszych możliwościach.

Jedność i solidarność w działaniu stanowi naszą siłę.

REDAKCJA  GŁOSU MIAST