Nie możemy pozostać bierni

Nie możemy pozostać bierni.

 

Wkraczamy w kampanię wyborczą: parlamentarną i prezydencką. Na nową kadencję będziemy wybierać władzę ustawodawczą oraz Głowę Państwa. Wielomilionowa rzesza właścicieli nieruchomości stanowiąca ogromny elektorat nie może być obojętna. Czekamy przecież na dobre prawo oraz sprawnie działające Państwo. Jak dotąd, w piętnastym roku III Rzeczpospolitej nie doczekaliśmy się ani jednego, ani drugiego. Własność prywata - podstawa każdej cywilizacji i gwarant zdrowej demokracji  - jest ciągle w Polsce źle widziana. Wystarczy przypomnieć, że nie ma dotąd  ustawy o zwrocie mienia zagrabionego przez totalitarne państwo, a właściciele i spadkobiercy nie mogą odzyskać swoich dóbr. Z trudem wywalczone wolne czynsze nie dają się w pełni wyegzekwować  powodu ograniczeń w dokonywaniu eksmisji i w rezultacie bezkarność niepłacących najemców  wzrasta. W społeczeństwie nie ma szacunku dla własności zamiast tego panuje powszechna podejrzliwość. Tak dalej być nie może. Mamy broń w postaci karty wyborczej. Zamiast potem narzekać bezproduktywnie, włączmy się teraz w akcję wyborczą. Niech właściciele uczestniczą w spotkaniach  z kandydatami, niech ich przesłuchają, niech się dowiedzą,  jaki jest ich stosunek do prywatnej własności i jaki program w tym zakresie. Wybierajmy posłów i senatorów, którzy wiedzą, że poszanowanie własności i rozsądna gospodarka wolnorynkowa dadzą im satysfakcję osobistą i szacunek obywateli Najważniejsze jest jednak zrozumienie, że nasze sprawy są w naszych rękach – nie zmarnujmy tej szansy.

REDAKCJA M.P.