|
Reprywatyzacja – kolejna nieudana próba. Pod
koniec swojej kadencji Rząd SLD-owski postanowił
przeforsować kolejny projekt ustawy reprywatyzacyjnej. W wersji rządowej ustawa
nosiła nazwę ,,o rekompensatach za przejęte przez
państwo nieruchomości oraz inne składniki mienia’’. Tak więc
w założeniu swoim nie miała to być ustawa reprywatyzacyjna lecz odszkodowawcza.
Wniesiony przez Rząd projekt przyjęty został przez Izbę w pierwszym czytaniu i
skierowany do prac Komisji Skarbu Państwa. Komisja ta powołała do dalszego
procesowania projektu Podkomisję Nadzwyczajną której
przewodniczył poseł PiS pan Marek Suski. Komisja
odbyła 11 posiedzeń od dnia 19 maja 2005r. do 5 lipca 2005r.
we wszystkich posiedzeniach uczestniczył przedstawiciel Polskiej Unii
Właścicieli Nieruchomości, która wchodzi w skład Ogólnopolskiego Porozumienia
Organizacji Rewindykacyjnych (OPOR). Poza PUWN w posiedzeniach podkomisji
uczestniczyli przedstawiciele: Stowarzyszenia Przemysłowców Polskich, Polskiego
Towarzystwa Ziemiańskiego, ,,Zabużanie’’
(ponieważ równolegle z tą ustawą procesowana była tzw. ustawa zabużańska),
Stowarzyszenie Aptekarzy, Stowarzyszenie Posiadaczy Obligacji Skarbu Państwa
oraz przedstawiciele Żydowskiej Gminy Wyznaniowej. Ustawa w swoich założeniach
przewidywała rekompensatę za utracone mienie w wysokości 15 procent jego
wartości, wypłaconej w gotówce w ratach po dwóch latach od wejścia w życie
ustawy. Ten element ustawy został zaprotestowany
przez wszystkie organizacje, które stoją na stanowisku zwrotu mienia w naturze
wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, a tam gdzie niemożliwe wypłacenia
odszkodowania w różnej formie, ale do wysokości rzeczywistej utraconego mienia.
Na takie rozwiązanie nie godziła się strona rządowa ani przedstawiciele
parlamentu. Drugą sprawą nie do przyjęcia przez organizację był wprowadzony
przez rząd oraz utrzymany przez posłów zapis dotyczący prawa do skorzystania z
dobrodziejstw ustawy jedynie przez spadkobierców posiadających obywatelstwo
polskie. Taki zapis jest niezgodny z normami Europejskiej Karty Praw Człowieka. Burzliwe dyskusje podczas trwania prac
podkomisji i uwagi wnoszone przez przedstawicieli organizacji właścicielskich
niestety nie doprowadziły do tekstu korzystnego i uzgodnionego. Zdziwienie i
obawy zbudzi fakt,
że także przewodniczący komisji reprezentujący partię, która prawdopodobnie w
nowej kadencji będzie współrządziła, stał na stanowisku sprzecznym z dążeniami
organizacji poszkodowanej. W tej sytuacji projekt rządowy ustawy nie został
skierowany do drugiego czytania Izby i pozostanie w archiwach Sejmu. Cała nadzieja w nowym układzie parlamentarnym choć wstępne rozmowy z partiami które będą
rządzić PiS i PO nie rokują nic dobrego, gdyż w
swoich programach wyborczych nie mają najmniejszej wzmianki w sprawie
uregulowania tego tak ważnego dla sprawnego funkcjonowania Państwa problemu,
jakim jest uchwalenie w końcu ustawy reprywatyzacyjnej. Mirosław Szypowski. |